• Wpisów:74
  • Średnio co: 24 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 20:39
  • Licznik odwiedzin:7 866 / 1802 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dawno mnie tu nie było i raczej długo nie będzie..

Jak zapewne wiecie nie piszę już tego opowiadania ani tu ania na: www.angielskaa-larwaa.blogspot.com
Są dwa powody... Nie mam weny ani nikt tego nie czyta i wgl.

Założyłam nowego bloga, do którego chcę się bardziej angażować, poświęcać mu więcej czasu i wgl tak bardziej się nim ,,opiekować"...

Podam wam link, gdyby ktoś chciał popaczać na to co tam się dzieje i oczywiście zostawić tam po sobie jakiś ślad .

WWW.STYLDOMI.BLOGSPOT.COM

ZAPRASZAM . !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Pozdrawiam .!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 

 
Ciąg dalszy opowiadania znajdziecie na stronie :
www.angielskaa-larwaa.blogspot.com

Pozdrawiam i przepraszam .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Wygląda na to, że mogę dodać posta. Niestety długie nie przechodzą.
Założyłam stronke na fb i bardzo proszę o lajk .

1. Wchodzisz na fb.
2. Logujesz się.
3. Wpisujesz w wyszukiwarkę: NIE PIEPRZ GŁUPOT TYLKO CAŁUJ.
4. Wchodzisz.
5. Klikasz LUBIĘ TO.
6. JARASZ SIĘ RAZEM ZE MNĄ .

Pozdrawiam . ))))
  • awatar angielskaa-larwaa: @Alice: Staram się odpowiadać, ale nie zawsze mam czas. Tylko tu wpadam na chwilke i koniec... Nawet nie wiesz jak bardzo chciałabym pisać, ale po pierwsze nie mam czasu, bo NAUKA, a po drugie też nie zawsze mi się chce. Postaram się w końcu kiedyś zebrac i zacznę pisać na blogspocie, ale nie mam pojęcia kiedy. Dziękuję pozdrawiam . :)
  • awatar Gość: Do tego czasu czekałam na kolejny rozdział ale zawiodłam. No proszę Cię ile można czekać na rozdział Ostatni dodałaś ponnad 2 tyg temu . Odpowiedz chociaz na koemntarze innych a nie je ignruj ):
  • awatar Gość: KIEDY ROZDZIALL ???? DLUGO CZEKAMY.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
- Dalego jest to London eye.? Moje nogi nie są przygotowane do dalekiego chodzenia.- Powiedziała Kasia z usmiechem.
- Oj nie martw się skarbie. Cos na to poradzimy.- powiedział jej chłopak, a co wymyslił.? n=Nic innego jak to, że wziął ją na barana. Tylko jej pozazdrościć. Szliśmy dalej wygłupiając się, gdy bagle dostałam sms'a od Johny'ego.

J: Hej. Spotkamy się dzisiaj.?

A: Hej. Właśnie wyszłam ze znajomymi i nie wiem kiedy wrócę do domku.

J: Szkoda. Miałem wielką nadzieję, że jednak dasz się gdzieś wyciągnąć.

A: A co proponujesz.?

J: Może jakas kolacja.? Znam świetna restaurację.

A: No może, może. Pomyslę. Aż tak bardo się za mną stęskninełś, że juz piszesz.?

J: Tyle czasu bez ciebie to i tak za długo.

A: Oj no nie przesadzaj.

J: A tak zmieniając temat... To może do was dołącze i możemy iśc potem wszyscy razem na kolację.Wolałbym być tylko z tobą, ale...

A: Zobacze co da się zrobić. Zaraz Ci dam znać tylko zapytam znajomych.

- Słuchajcie mnie wszyscy!.- Krzyknęłam do przyjaciół.- Pamietacie tego chłopaka, którego ostatnio poznalam.?
- Johny tak.?- Zapytał Tom.
- Tak, tak, tak. O tego mi chodzi. Co wy na to aby do nas dołączył, a potem poszlibyśmy razem na jakiś obiad czy coś.?- Zadałam im pytanie.
Nie miałam pojęcia, że tak zareagują... Zgodzili sie. Na szczęście.
Odblokowałam kolejny raz klawiature mojego telefonu i zaczęłam pisąć.

A: Ok. Pasuje. I mnie i moim znajomym. Mam nadzieje, ze tobie też pasuje taki układ.: )

J: Jak mógłbym twierdzic inaczej. Gdzie jesteście.?

A: Dochodzimy do London Eye. Spotkajmy sie obok tej restauracji, którą mijaliśmy podczas ostatniego spaceru. Potem dołączymy do reszty.

J: OK. To cześć.

A: Cześć.
- Moi drodzy... Ja udam się do pewnego miejsca aby zgarnąć z tamtą Johny'ego, a wy... No nie wiem... Może poczekacie tutaj, a ja postaram się szybko wrócić.- Powiedziałam.
- Ok. Tutaj niedaleko jest taka kawiarnia. Zamówimy sobie jakąs kawkę czy ciasteczko i poczekamy na was.- Odpowiedział Patryk.

*Jakiś czas później*
Szłam... Logiczne... Niby szybko niby wolno... Ustalmy, że szłam takim średnim krokiem... W końcu znalazłam się na ustalonym wcześniej miejscu. Stałam i stałam. Minęło jakies 10 minut, a chłopaka nadal nie było. Wyjęłam telefon aby do niego napisać.

A: Czekam. Mam nadzieję, że się zjawisz.
Odpowiedź dostałam dopiero po dluższej chwili.

J: Jasne. Przepraszam. Już jestem blisko.
No i tak było. Juz po chwili poczułam czyjeś ręce na swoich oczach. Udawałam,że się zastanawiam kto to jest...
- Johny.- Odpowiedziałam.
Po krótkiej chwilinie czułam już rąk na oczach i zaczynałam widziec okolicę.
- Brawo. Wygryw pani mocnego przytulaska.- Odpowiedział chłopak przytulając mnie mocno. Jak zwykle odwzajemniłam ten gest.

Ruszyliśmy już w kierunku moich znajomych. Oczywiście nie szliśmyspokojnie tylko jak zwykle sie wygłupialiśmy. Nigdy nie mogłam iść z kimś kogo lubię spokojnie.

Po jakimś czasie byliśmy już prawie na miejscu. Już z daleka było widać machającego nad sobą rękami Olka. Wyglądał idiotycznie, ale kocham to jego poczucie humoru. Podeszliśmy do moich znajomych. Na początku moi znajomi go nie polubili... Tak mi mówili w domku, ale mam wielka nadzieję, że jednak ich przekonam do niego. Przedstawiłam ich wszystkich sobie i również zasiadłam do stolika, a obok mnie siadł Johny. Zamówiliśmy sobie po mrożonej kawie i już wszyscy razem dobrze sie bawiliśmy.

*Jakaś godzina później*
Nasze kubki z kawami były już puste, więc nie chcąc marnować czasu, zapłaciliśmy za napoje i udalismy się do London Eye. Szliśmy w jednej grupce, ale i tak każdy rozmawiał z conajmniej jedna osobą.
Dosłownie po krótkiej chwili wchodziliśmy na koło.
Widoki były niesamowite, ale jeszcze lepsze było to co usłyszałam od osoby, która była obok mnie...

*Wieczór*
Po bardzo mile spędzonym dniu wrócilismy do domku. W dordze powrotnej odprowadziliśmy Johny'ego, a my poszlismy do siebie. Wzięłam długą i gorącą kapiel, a następnie przebrałam się w piżamkę i położyłam się na łóżku wyciągająć swój pamiętnik.

*Kolejny dzień... Mozna nawet powiedzieć, że bardzo fajny dzień... Poszłam ze swoimi znajomymi, jak i z nowo poznanym Johny'm do London Eye. Na początku kawka, ploteczki i takie tam, a potem i w końcu koło. Było niesamowicie. Te widoki, ta osoba obok mnie. No w sumie to widoki nie było najwspanialsze w tym dniu. Najlepsze było ta, jak...*
  • awatar magicllullabay: fajne ! ;) Czekam na następny :)
  • awatar angielskaa-larwaa: @polki,o,modzie: No w sumie dobry pomysł, ale jednak tu sie zbiera większa ilośc osób, które czytają. Zawsze wejdzie ktoś nowy, a tam bym miala zaledwie 5 osób . D: Pomyślę nad tym . :))
  • awatar Gość: Kiedy następny?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›
 

 
Słuchajcie moi mili czytelnicy . !
Zapraszam was bardzo serdecznie na bloga pewnej dziewczyny. Zapowiada się fajnie .
I BEZ HEJTÓW PROSZĘ . !!

http://mietowymentos.pinger.pl/

LICZĘ NA KOMENTARZE . !!
----------------------------------------------------
Dziś postaram się dodac jakis rozdział, ale jak zwykle nic nie obiecuję, bo muszę jeszcze nadrobic lekcje, bo nie bd mnie w szkole juz do świąt, więc... . )
  • awatar angielskaa-larwaa: @gość: HAhahaha... Ty nie mówtego mnie tylko mojemu leniowi . :D Postaram się cos dodać jak najszybciej, ale na serio nic nie obiecuję . :)
  • awatar Gość: ej dawaj następny rozdział;p
  • awatar MIĘTOWYMENTOS: DZIĘKI , DIZĘKI <3 WBIJAJCIE ZIOMKI ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
1. Z Tobą pójdę nawet na koniec świata.

2. Zajebistość To Moje Drugie Imie . ;3

3. Gdybym miała narysować jak bardzo Cie kocham to by mi kredek zabrakło ;3

4. Bądź zajebisty, zapłodnij się myślą. ;3

5. Jaram się twoimi dreadami, kolczykami i tatuażami

6. Ojejku jakaś ty śliczna ;*

7. Siemasz skarbie

8. Siema dupo, gdzie urode znalazłaś ?

9. Myślę, że zdajesz sobie sprawę, że Twój widok cieszy mnie najbardziej.

LAJKUJCIE NA FB . !!!!!!!!!!!
  • awatar MIĘTOWYMENTOS: okii zajrze . masz super blog ! (: wejdziesz do mnie ??? ;} będę b. ucieszona . ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

#30

- No cześć śliczna.- Powiedział Johny przytulając mnie na przywitanie.
- No weź, bo się zarumienie przystojniaku.- Odpowiedziałam robiąc ten sam gest.
- To gdzie idziemy.- Zapytał.
- Może się przejdźmy po parku. Opowiem Ci co się wcześniej wydarzyło.- Odpowiedziałam i ruszyliśmy.
Zaczełam opowiadać, a chłopak bardzo uważnie mnie słuchał. O tyle dobrze, że zrozumiał moje zachowanie. Johny chciał się spotkać również jutro, ale niestety mieliśmy juz plany aby zwiedzać, a nie wypadało wystawiać swoich znajomych.
- No, a opowiedz mi coś o sobie. Ty wiesz o mnie wszystko co chciałeś wiedzieć, a ja nie wiem praktycznie nic.- Rzekłam do chłopaka, gdy zasiedliśmy na ławeczce.
- No, więc.... Mam 20 Lat, mieszkam tu od niecałego roku, jak skończyłem technikum w Polsce to przyjechałem tu na studia. Moi rodzice są w Polsce razem zmoim młodszym braciszkiem Adamem, który ma 3 latka. Mój tata jest muzułmaninem, a mama Polką.
Interesuję się muzyką. Jak na razie pracuję jako model.- powiedział chłopak.
- No... Na książkę mi starczy.- Powiedziałąm w żarcie.
- Ty, ty, ty. Prawa autorskie. - Odpowiedział z uśmiechem.
- Spokojnie jak bym się zabrała za pisanie to na pewno bym Cię o tym poinformowała.
Czas nam leciał bardzo szybko. W sumie tak szybko jak spadając gwiazda. Zanim się obejrzysz, jej już nie ma. Tak samo było z naszym spotkanie. Dopiero co się zobaczylismy, a tu już wypadalo się zbierać aby znaleźć się w domku zanim inni się obudzą.
Wymieniliśmy się swoimi numerami telefonów, a następnie Johny mnie odprowadził pod samo wejście.

*Nastepnego dnia*
Wstała rano... Rano... Kogo ja okłamuję. Wstałam cos około 130. Ogarnęłam się, założyłam czyste ubrania i zrobiłam niedbałego koka. Poszłam do kuchni, gdzie wszyscy coś jedli.
- Hej. Co tam szamacie.?- Zapytałam.
W sumie nie wiem co jedli, bo każdy z nich miał cos innego. Ja zrobiłam sobie kanapkę z żółtym serem, a do tego kakałko. Podczas jedzenia posiłku, zdecydowaliśmy, że pójdziemy do MSC, a następnie pójdziemy do London Eye.
Z racji tego, iż jako jedyna z całego towarzystwa byłam ubrana i wogóle, musiałam czekać na moich znajomych aż się zbiorą.
Wchodzili pokolei do salonu. Najpierw Ola potem Kasia, Olek, Tom i na końcu Patryk. Mówi się, że to kobiety spędzają długo czasu na szykowaniu się, ale to niekoniecznie musi być prawda.
Gdy już wszyscy byli gotowi, nareszcie mogliśmy opuścić budynek.
----------------------------------------------------
Znowu krótki, ale strasznie boli mnie głowa i wgl . Następny postaram się napisac długi .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Słuchajcie bardzo Was przepraszam, że tyle nie było rozdziały, ale nie chodziło o to, że mi się nie chciało dodać, bo miałam juz napisany jakieś 9 dni temu, ale nie mogłam dodać rozdziału, bo coś mi się wszystko zawiesiło. Wchodziłam codziennie i próbowałam dodać, ale nie moglam.
Chyba mi wybaczycie prawda . ? .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

#29

Znów leżałam. Zaczynało mi się to nudzic, ale musiałam czekać az wszyscy wrócą i pójdą spać.
Poszłam, więc do salonu i załączyłam sobie telewizję. Oglądałam i oglądałam az podszedł do mnie Olek.
- Idę na miast. Idziesz ze mną.?- Zapytał siadając obok.
- No w sumie to moge iść. Tylko się przebiorę.- Odpowiedziałam i wyszłam z pokoju.
- Amy.!- Zawołał gdy byłam już przy wyjściu.
- Tak.?- Zapytałam.
Chłopak wstał i podszedł bliżej.
- Przepraszam. Ja nie chciałem to znaczy chciałem Cię pocałować, bo ja... Ja Cię kocham Amy. Wiem, że ty mnie nie, ale ja Ciebie tak.
- No wiesz... Nie wiem co powinnam teraz powiedziec.
Ja Cię bardzo lubię, ale no wiesz... Może kiedyś, ale nie teraz. Ok.?- Rzekłam z nadzieja, że spodoba mu się mój pomysł.
- Mam nadzieje, że kiedyś nam się uda. Przytulasek na zgodę.?
- Jasne.- Odpowiedziałam i się przytuliliśmy.
W końcu mi sie udało iśc do swojego pokoju. Tam poszłam do łazienki i troche się ogarnęłam, a następnie podeszłam do szafy i wyjęłam ubranie dla siebie. Przebrałam się i wróciłam do chłopaka.
- Możemy iść.- Powiedziałam z uśmiechem.
Wyszlismy z domku i szlismy spacerkiem do centrum. Doszliśmy bardzo szybko, bo od naszego miejsca zamieszkania był pewien skrót, z którego właśnie skorzystalismy.

*Jakiś czas później*
- No to gdzie idziemy najpierw.?- Zapytałam.
- Najpierw załatwiamy twoje sklepu, a potem moje. Czy wolisz może na odwrót.?
- Może być.- Odpowiedziałam.
Poszliśmy do pierwszego sklepu. Zanim Olek cokolwiek wybrał, minęło z jakieś 30 minut. Następnie wchodzilismy do kolejnych sklepóp. Chłopak wybrał sobie ubrania, ale nie z jednego sklepu i stworzył z nich swój komplet. Zajeło mu to wszystko chyba więcej czasu niż kobiecie. Nie powiedziałam mu tego, ale wydaje mi się, że sam wiedział, że spędziliśmy w sklepach dużo czasu.
Następnie poszliśmy kupować moje ubrania. Ja się akurat sprężałam, ale nie wiem czy mi się udało. Zrobiłam tak jak Olek i też stworzyłam sobie komplet.

*Niedługo po moich zakupach*
Poszliśmy razem do kawiarenki, która była niedaleko ostatniego sklepu i zasiedliśmy do stolika kładąc swoje zakupy obok.
- No to co bierzemy.?- Zapytał Olek.
- A ja sobie zaszaleję i wezmę szarlotkę.- Odpowiedziałam zamykając menu.
- Jesteś taka szczupła, że to nie jest szaleństwo.- Dodał.- Ja wezmę... Ja wezme to samo.- Odpowiedział.
- Szczupła. Hahaha. Smieszne, ale niech Ci będzie. Ja się spierać nie będę.

*Wieczór*
Wrócilismy już z zakupów, a chwilkę po nas przyszli nasi znajomi. Siedzieliśmy wspólnie w salonie do momentu aż wszyscy poszliśmy spać. Aby nie było podejrzeń, poszłam pod prysznic. byłam tam strasznie długo, więc jak wyszłam było cos około 22:30. Rozczesałam swoje włosy, a następnie je wysuszyłam i zrobiłam niedbałego koka. Założyłam na siebie czystą bieliznę i położyłam się do łóżka. Przykryłam sie kołdrą, a następnie nastawiłam sobie budzik aby przypadkiem nie przegapić mojego spotkania.

*Blisko spotkania*
Sprawdziłam wszystkie drzwi otwierając je, ale nikogo nie usłyszałam aby mnie na przykład o coś pytał. Wiedziałam już, że śpią. Wróciłam do siebie i założyłam nowe ubrania, a następnie wyszłam...
----------------------------------------------------
No . ! Długo mnie nie było, bo całe 7 dni, ale wróciłam. Chciałam napisać dłuższy rozdział, ale mam gościi nie bardzo mogę się skupić. Przepraszam...
Postaram się coś jeszcze dodać, bo mam teraz więcej czasu, iż ponieważ będę miała od poniedziałku rekolekcje .
*
  • awatar Gość: No, no, no... Cały czas ci idzie lepiej. Czekam na kolejny rozdział. Jak moglibyśmy być na ciebie źli. :* Czekamy szybko na kolejny. :)
  • awatar ..Inna Niż Wszyscy..: Zestawy genialne <33 Rozdział również xd
  • awatar Gość: Świetny czekam nn :* Moja koleżanka też nie mogła dodać rozdziałów więc chyba nikt się na ciebie nie zezłości :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

#28

Nie zauważyłam po prostu, że z naprzeciwka idzie Tom. Myślałam, że oni wszyscy już przebiegli, ale jednak tak nie było. Chciałam biec, ale niestety Tom mnie złapał za rękę.
- Co chcesz.?- Zapytałam oschle.
- O co Ci chodziz.?
- Mi o nic.- Odpowiedziałam.
- Amy martwimy się o Ciebie. Jesteś wśród nas najmłodsza. My wszyscy mamy po 21 lat i tylko ty masz 18. Martwimy się.- Powiedział.
- Nie musicie. Wszystko jest dobrze. Prawie wszystko.- Ostatnie zdanie powiedziałam już ciszej.
Wyrwałąm swoją rękę z jego ręki i odeszłam. Po chwili obok mnie byli już wszyscy.

*Jakiś czas później*
Wróciliśmy już do domku. Poszłam do swojego pokoju, a tam od razu położyłam się na łóżku. Otworzyłam pamiętnik i zaczęłam pisać.

*Drogi pamiętniku.
Chyba jak zwykle nie piszę nic wesołego. Moi znajomi strasznie się zmienili. Może nie wszyscy, bo jednak w dzisiejszej rozmowie w salonie Olka mnie wspierała, ale chłopcy są zupełnie inni. teraz interesuja ich tylko te nowe dziewczyny, czyli Marta, Ewa i Paulina. Nawet ich nie znamy, a Ci je już zapraszają do naszego domku... I to do domku, za który ja płacę. Oni nawet nie maja prawa, ale skoro chcą no to w sumie niech tu śpią. Łóżka są jednoosobowe, więc na pewno się zmieszczą. Poznałam też dzisiaj pewnego chłopaka. Bardzo go polubiłam, chociaz znam go tylko kilka godzin. Spotykam się z nim dziś w nocy, bo moi znajomi przerwali nam to ostatnie spotkanie...
Napiszę jeszcze za jakiś czas.*

Gdy odłożyłam swój pamiętnik, położyłam się wygodnie na łóżku i zaczęłam rozmyślać... Nie trwało to długo, bo przez tą podróż byłam trochę zmęczona i usnęłam. Śniło mi się, że moi rodzice żyli... Żyli do momentu... Byłam z nimi w zoo. Oglądaliśmy zwierzęta, jedliśmy obiad aż w końcu musielismy wrócić do domu. Trzymając się za ręce szliśmy w stronę wyjścia, a następnie skierowaliśmy się na parking. Wsiedliśmy do samochodu i ruszyliśmy. Jechalismy i jechaliśmy, ale w pewnym momencie wjechał na nas tir. Był ogromny. Wszyscy bardzo krzyczeliśmy z przerażenia. Nie wiem czy dalej coś by jeszcze było gdybym spała. Obudziłam się cała spocona. Wstałam szybko z łóżka i udałam się do łazienki. Stanęłam obok umywalki opierając się o nia i patrząc w lustro. Przemyłam twarz zimną wodą, a następnie wróciłam do pokoju.
- Dopiero 20.- Powiedziałam po spojrzeniu na zegarek.
Wyszłam z pokoju i poszłam do salonu. Nikogo tam nie było. Pomyślałam, że może są w swoich pokojach, więc sprawdzałam wszystkie pokoje.
- Jeszcze tylko jeden pokój.- Powiedziałam do siebie.
Otworzyłam ostatnie drzwi, a tam był Olek.
- O Już nie śpisz.?- Powiedział zdziwiony gdy otworzyłam drzwi.
- No jak widać.- Odpowiedziałąm wchodząc do pokoju i siadając na łóżku.- Gdzie wszyscy poszli.?-Zapytałam.
- Poszli odprowadzić dziewczyny do hotelu.- Odpowiedział siadając obok mnie.
- Przecież mówiłam, ze mogą zostać.
- Mówiłaś, ale my cię za bardzo libimu aby cię tak krzywdzic.- Odpowiedział.
- Przestań, bo się zarumienię.- Odpowiedziałam przenosząc wzrok na jego oczy.
Olek nic nie odpowiedział, a tylko przybliżał swoją twarz do mojej. Jak zwykle nie wiedziałam co robić. Nie miałam pojęcia czy ja cos wogóle do niego czuję. Odwróciłam twarz przepraszając go. Nie wiem jak zareagował, bo szybko wyszłam z pokoju i udałam się do siebie.
----------------------------------------------------
Jest kolejny . !
Dość nijaki, ale piję kawę i ona tylko dobija moją senność .
Czekajcie na kolejny .
  • awatar angielskaa-larwaa: @gość: Pisałam, że nie mogę. Niby mi wyskakuje, że się dodalo, a jednak go nie ma .:(Nawet mi się nie aktualizuje.Pokazują mi się tylko rzeczy te po prawej stronie i wiadomości.:(
  • awatar Gość: Dodaj w końcu rozdział 9 dni to stanowczo za dużo przerwy;D Czekam NIECIERPLIWIE ;**
  • awatar angielskaa-larwaa: @stotrzynascie: Dziękuję. Chciałam dodać kolejny rozdział, ale niestety nie mogę. Nie wiem czemu, ale nie chce się dodać .:( Mam nadzieje, że w końcu mi sie uda.:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

 

#27

No tak... Wyszłam sobie z domku co było fajne dla tych lasek, bo mnie tam z imi nie było no i tez fajne dla mnie, bo przynajmniej nie muszę z nimi siedzieć, ale z drugiej strony wyszłam na miasto wogóle nie znając terenu.
Gdy doszłam już do centrum kupiłam sobie plan miasta. Kompletnie nie wiedziałam co robić. Bardzo chciałam już coś zwiedzić, ale nie chciałam też aby wyszło tak, że ja już obejrzała coś, co miałam oglądać z moimi przyjaciółmi. Gdy tak sobie oglądałam plan miasta, zobaczyłam obiekt do zwiedzania, którego nie mieliśmy w planach. Zaraz obok kiosku był przystanek autobusowy, więc podeszłam tam i dopytała innych ludzi, którym autobusem dojadę do Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Pewna pani mi powiedziała i już po chwili przyjechał autobus. Wsiadłam do niego i przygotowałam się na godzinną jazdę.

*Jakiś czas później*
Nareszcie jestem w tym muzeum. Pogoda się poprawiło przez co było mi strasznie gorąco. KUpiłam bilet aby wejśc no i weszłam. Pomieszczeń było kilka, a wszystkie z nich były wielkie. Zanim zaczęłam oglądać, wyłączyłam telefon przy okazji sprawdzając czy ktoś nie dzwonił. Schowałam go do torby tak samo jak czapkę, którą miałam na głowie. Zaczęłam oglądać. Najpierw podeszłam do pewnego obrazu, który bardzo mnie zainteresował. Byłam tak skupiona na jego rozkminianiu, że nawet nie zauważyłam jak ktoś, kto koło mnie stanął, coś do mnie mówił.
- Hi.- Powiedział nieznany mi chłopak.
Dopiero po chwili zorientowałam się, że on to mówi do mnie.
- O Hi.- Odpowiedziałam.
- What's your name.?- Zapytał.
- I'm Amy. And you.?- Również zapytałam.
- My name is Johny.- Powiedział z uśmiechem.
- So... Where are you from.?- Tym razem ja zapytałam.
- I am a Pole, but now I live here.- Odpowiedział.
- Jesteś polakiem.?! Ja w sumie też.- Odpowiedziałam zdziwniona.
- Że od razu nie zauważyłem, że jestes polką. One są przecież najładniejsze.- Powiedziała, a ja az poczułam, że sie rumienię.
Z chłopakiem bardzo miło mi się rozmawiało, pomimo tego, że go wcale nie znam. Po jakimś czasie rozmowy udaliśmy się na kawę. Chłopak znał lepiej okolice, więc się nie wcinałam w to gdzie idziemy.

*10 minut później*
Doszliśmy do pobliskiej kawiarenki. Z racji tego, że pogoda była ładna, usiedliśmy na dworze. Ja zamówiłam cappuccino, a Johny zwykłą czarną. Po krótkiej chwili poczułam wibracje w torebce. Wyjęłam telefon i nacisnęłam zieloną słuchawkę.
- Halo.?- Powiedziałam gdy miałam już telefon przy uchu.
- Kiedy wrócisz do domu.?- Zapytał Tom.
- Nie wiem, ale raczej nieprędko. Odpowiedziała opierając się o oparcie krzesła.
- Amy gdzie ty wogóle jesteś.?- Zapytał zmartwiony i za razem wkurzony.
- Jestem w kawiarni. Nie jestem sama, więc sie o mnie nie martw.- Odpowiedziała, a następnie nacisnęłam czerwoną słuchawke i wyłączyłam telefon.

*Długi czas później*
- Idziemy się przejść.?-Zapytałam ucieszona.
- Jasne.- Odpowiedział.
Powiem szczerze, że... Nie znałam go długo, bo zaledwie kilka godzin, ale czułam się obok niego jak bym go znała wiele, ale to wiele lat. To się wyda dziwne, ale bardzo go polubiłam. Bardzo.
Szliśmy powolnym krokiem wygłupiając się przy okazji aż w końcu weszliśmy do parku. Z tego co się dowiedziałam to był on ponoć bardzo duży. Przechodzilismy obok przeróżnych pomników, stawów... Zakochanych par.
Mieliśmy już sobie kupować lody, ale w oddali zobaczyłam moich znajomych, którzy szli szybkim krokiem i rozglądali się na boki. Od razu gdy ich zobaczyłam, powiedziałam Johny'emu, że spotkamy się przy pierwszej fontannie o północy. Zgodził się, a ja zaczęłam biec w stronę wyjścia, które było blisko. Nie biegałam zbyt szybko, więc bałam się, że moi znajomi mnie dogonią. Co jakiś spoglądałam do tyłu. Oni mnie oczywiście gonili. W sumie to nie wiem o co im chodziło. Jestem pełnoletnia, a oni mnie traktują jak dziecko.Nie mogłam tego zrozumiec. Co im przeszkadzało w tym, ze miałam też innych znajomych. Nie było moim zamiarem abym przyjaźniła sie tylko z nimi.
Wybiegłam z parku i schowałam się za samochodem, który stał tuż obok. Gdy moi znajomi przebiegli obok, odeszłam od samochodu patrząc w ich stronę... To był błąd.... Wielki błąd...
----------------------------------------------------
Na koniec wspomnę tylko o trzech sprawach .

I- WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI DNIA KOBIET MOJE KOCHANE CZYTELNICZKI .

II- Zawaliłam z rozdziałami. Nie będę przepraszać, bo już to robiłam, a i tak wiem, że moje przepraszam napisane na kalwiaturze nic nie da, ale na pewno wiecie, ze mi przykro, bo sama tęsknię za pisaniem,ale po prostu albo nie mam czasu albo mi się nie chce. Tak jak powiedziałam rozdział pojawił się blisko weekendu. Jutro też postaram się coś dodać.

III-KONKURS. Patrzącna osoby, które byłyby chętne... To są to: BRAVELITTLEANGEL,MAGICLLULLABAY,LOVEYOUBABY i nie wiem jak z TACOKOCHACZEKOLADĘ12. PISZCIE SZYBKO CZY SIĘ ZGADZACIE. MUSZĄ BYĆ CONAJMNIEJ CZTERY OSOBY ABY KONKURS SIĘ DOBYŁ .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Słuchajcie. !
Zawaliłam z tymi rozdziałami. Wiem o tym bardzo dobrze. PRZEPRASZAM.
Mam wenę na dalszy ciąg opowiadania, ale niestety lenistwo w moim przypadku jest górą.
W tym tygodniu postaram się cos dodać, ale raczej bliżej weekendu. Miałam zamiar cod dodac juz w ten weekend, ale miałam tyle nauki, że po prostu... Dzisiaj miałam test z matematyki i test z polskiego, a w najblizsze dni mam: kartkówkę z chemiiiii , test z historiiiii i kartkówke z angielskiego . ALE POSTARAM SIĘ COŚ DODAĆ LECZ NIC NIE OBIECUJĘ .

**************************

A teraz prośba .
Trzymajcie za mnie wszyscy kciuki, bo właśnie dzisiaj przeszłam na wegeterianizm . Oczywiście jej jedzenie, które pochodzi od zwierząt, ale nie jem mięsa. Żal mi tych wszystkich zwierzątek, które nic nam nie zrobiły,a my je jemy .
TRZYMAJCIE KCIUKI .
  • awatar Gość: @angielskaa-larwaa: sorry ze z anonima ale nie chcemi siie zalogowac :-D nie i racze juz nie sciagne dzisiaj :-P a ty ?????
  • awatar angielskaa-larwaa: @bloggerka1: Ha-Ha-Ha . :D Sciągnęłaś piosenkę deklu . ? . :D:D IF I WAS A BOYFRIEND BLA BLA BLA BLA . :D:D
  • awatar bloggerka1: Oh noooł :( Dziewczyno , jak możesz nie pisać tyle czasu rozdziału ?! ?! :D Bosz , bosz wytrzymać nie mogę !!!! :D:D:D -` TWOJA FANKA - `:D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

tacokochaczekolade12
 
angielskaa-larwaa
 
Ej, czekamy na nowy ♥
  • awatar Gość: Ja takze czkam <3
  • awatar loveYOUbaby: noooowy rozdział <3
  • awatar Gość: popieram :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

angielskaa-larwaa
 
majlajdi
 
LAJKNIJ . !!!
http://r.pinger.pl/www.facebook.com/pages/Gdy-Ci-smutno-gdy-Ci-źle-Weź-Nutellę-Najedz-się/343951845715602?ref=hl
 

 
LAJKUJCIE PROSZE TĘ STRONĘ. DOPIERO JA ZAŁOŻYŁAM Z DEKLEM I ZBIERAMY LAJKI. https://www.facebook.com/pages/Gdy-Ci-smutno-gdy-Ci-%C5%BAle-We%C5%BA-Nutell%C4%99-Najedz-si%C4%99/343951845715602?ref=ts&;fref=ts

******************************
A TERAZ KONKURS... NIKT JESZCZE NIE NAPISAŁ SŁOWA KONKURS POD POPRZEDNIM POSTEM, WIĘC IE OPŁACA SIE ROBIĆ. JA WAS PROSZĘ, A WY NIC... ROBICIE MNIE W BALONE. KONKURS ZAMKNIĘTY CHYBA, ŻE JESZCZE ZMIENICIE ZDANIE DO ŚRODY .
  • awatar Gość: kiedy rozdział nastepny bo troche się niecierpliwie...
  • awatar bravelittleangel: wybacz, miałam średnio czas, żeby się ogarnąć - uczelnia Jeśli zdecydujesz się jednak przeprowadzić ten konkurs, wezmę udział :)
  • awatar angielskaa-larwaa: @мυzукα נєѕт ηαנωαżηιєנѕzα «3: . :**
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
teraz bardzo proszę o HEJTY co do zdjęcia . !
Wiem, że się pojawią, więc im szybciej tym lepiej .
**************************

A teraz konkurs. Jeśli jesteście juz pewni, że bierzecie udział... Piszcie w komentarzu KONKURS.
 

angielskaa-larwaa
 
magiclullabay
 
INFORMACJE O KONKURSIE SĄ JUŻ NA BLOGU . ! .
 

angielskaa-larwaa
 
myszatazuza123
 
INFORMACJE O KONKURSIE SĄ JUŻ NA BLOGU . ! .
 

 
Do konkursu zgłosiły się tylko cztery osoby, ale wystarczy. Uczestniczki będą startowały w trzech etapach. Oczywiście w każdym z nich ktoś odpadnie . Niestety .

ETAPY:
1 etap- Należy stworzyć swój własny strój. Polecam takie strony jak: www.polyvore.pl lub www.polyvore.com . Wybiorę najlepszą jak dla mnie kreację. Jedna osoba odpada.

2 etap- Przysyłacie mi 4 zdjęcia Site Models. Pierwsze: w aucie.
Drugie: Z parasolem.
Trzecie: Z aparatem.
Czwarte: Z chłopakiem.

3 etap- Głosy należą do blogerów. Udostępnię post z waszymi linkami do blogów i ten, który zbierze najmniej głosów, ODPADA, a ten, który będzie miał najwięcej... WYGRYWA . !!

*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_
Zadania z pierwszego i drugiego etapu proszę wysłąć na moje gg. 45608250 Z linkiem do bloga.
Trzeci etap odbędzie się na moim blogu.

*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_

NAGRODY:

1 miejsce: - Komentarz pod 6 postami.
- Polecenie bloga pod 3 postami.
- Użycie kreacji na blogu.
- Możliwośc napisania rozdziału.(chętni)

2 miejsce: - Komentarz pod 3 postami.
- Polecenie bloga pod 2 postami.

3 miejsce: - Komentarz pod 2 postami.
- Polecenie bloga pod 1 postem.
*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_

Jeśli chcecie aby konkurs sie rozpoczął piszcie pod tym postem JUŻ.
jeśli ktoś chce sie wypisać z konkursu piszcie już TERAZ abym wiedziała.
  • awatar angielskaa-larwaa: Jesli będą 4 osoby to tak.:) Napiszę z tym kolejny post i zobaczymy, ale mam nadzieje, że się odbędzie . :)
  • awatar magicllullabay: czyli konkurs będzie czy nie ?
  • awatar Gość: Ja tez chce wziasc udzial :-D / dekiel
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 

#26

- Amy... Amy wstawaj... Jesteśmy już na miejscu.- Powiedział damski głos.
Podniosłam się trochę, bo jeszcze chwilka i byłabym na podłedze, przetarłam oczy, a następnie się mocno wyciągnęłam i spakowałam wszystkie swoje rzeczy do torby podręcznej.
Samolot wylądował, a stewardessa powiedziała, że można już wyjść. Tak też wszyscy uczyniliśmy. Gdy znajdowaliśmy się już na powietrzu, chłopcy jak zwykle robili z siebie głupków tańcząc coś dziwnego, a nie wspomnę już o śpiewie.
- Świetnych macie znajomych.- Rzekła do nas dziewczyna, któraz zewnątrz była mniej więcej w naszym wieku.
- Ale my ich nie znamy.- Odpowiedziałam poważnie.
- A to sorki.- Odpowiedziała z uśmiechem.
Z tego co widziałyśmy, dziewczyna nie marnowała czasu i podeszła do naszych chłopaków razem z dwoma innymi dziewczynami. Trochę mnie to wkurzyło, bo te dziewczyn nie wyglądały normalnie. To znaczy normalnie w tm sensie, że były takimi laleczkami, takie oh i ah, i wogóle, ale to jednak nie moja sprawa z kim oni się zadają.

*W taxi*
Jechaliśmy tymi dużymi, więc wszyscy się zmieściliśmy. Po chwili milczenia Olek rzekł:
- Widziałyście na lotnisku te laski co do nas podeszły.?- Zapytał.
My tylko przytakiwałyśmy.
- Też jadą nad to jezioro co my...- Mówił dalej.
- I co z nimi.?- Zapytałam.
- Zaproponowaliśmy im aby zamieszkały z nami.- Powiedział robiąc przy tym taką minę jak by się bał.
Ja aż z wrażeia wyplułam picie, które właśnie znajdowało się w mojej jamie ustnej.
- Co zrobiliście.? Ja nie po to zapraszam moich przyjaciół aby miło spędzić czas aby oni sobie zaprosili kogoś kogo my nie znamy.!- Krzyknęłam.
- Amy... Zrozum nas. One były take ładne.- Powiedział Tom.
- Ok niech będzie. W takim razie śpicie z nimi w jednoosobowych łóżkach. Jest ograniczona ilość, więc na pewno wszyscy się pomieścicie. No, a.e chyba będzie problem, bo dziewczyny są trzy. Was też jest trójką no a Patryk ma przecież dziewczynę, więc nie może spać z inną dziewczyną.- Odpowiedziałam z uśmiechem robiąc przy okazji pozycję zamkniętą.
- Nie no Kasia się chyba zgodzi.- Rzekł z nadzieją Olek.
Kasia nic nie odpowiedziała, ale po jej minie można było od razu zbaczyć, że jej się ten pomysł nie podoba. Zresztą wcale jej się nie dziwie. Chłopcy jeszcze coś tam mówili, ale my się nie odzywałyśmy.

*W domku*
- Awww... Jesteście już chłopcy.- Powiedziała jedna z naszych nowych koleżanek.
- Też się cieszymy, że znów was widzimy.- Powiedział Tom.
- A wy co tu robicie.? Mówiłyście, że ich nie znacie.- Powiedziała do nas inna ze skrzywioną miną.
- Oj przepraszam. Dopiero po chwili rozpoznałam chłopaka Kasi.- Odpowiedziałam i weszłam do środka przepychając się przez kilka osób stojących przy wejściu.
Poszłam do swojego pokoju i zaczęłam się rozpakowywać. Zapełniałam kolejno półki swoimi ciuchami. Następnie zaniosłam kosmetyki do łazienki i wszystkie inne rzeczy wyjęłam z walizki i dałam tam, gdzie powinny się one znajdować.
Przebrałam się w inne ciuchy, bo po pierwsze.... Byłam po podróży samolotem, więc wypadało, a po drugie jak to na Anglię zaczęło padać, a jak pada to często robi się zimno, więc...
Gdy skończyłam, uczesałam się i wyszłam z pokoju. Chciałam sobie siąść w salone, ale wybrałam jednak kuchnię. Zrobiłam sobie kawę i siadłam przy wysokim blacie. Piłam sobie małymi łyczkami patrząc jak wszyscy się tu przychodzą.
Gdy już wszyscy byliśmy w jednym miejsu, Patryk zapytał.
- To co dziś robimy.
- Może pojedziemy na spacer do London Eye.- Powiedziała Marta. Jedna z nowych. Tamte dwie to Ewa i Paulina.
- Nie ma to jak jechać na spacer.- Dodałam z ironią i podeszłam do fotela, na którym siedziała Olka i siadłam na oparciuj, a ta mi tylko szepnęła, że dobrze jej powiedziałam.
Rozmowa oczywiście dalej się toczyła, ale ja się już nie odzywałam aż do tego momentu.
- Jest 14 idziey.?- Zapytałam.
- Z tobą. Jak chcesz to se idź sama.- Odpowiedziała Ewa z ironcznym uśmiechem.
- A żebyś wiedziała, że pójdę.- Odpowiedziałam i przechodząc obok, poczochrałam jej włosy.
------------------------------------------------------------------------
No i jest kolejny . !!
Strasznie długo mnie nie był . Wiem i przepraszam . Mam nadzieję, że wam się podoba . :-) :-)
Pisałam wcześniej, że zorganizuję konkurs i nadal chce, ale miałam zamiar zrobić kilka etapów, a dla trzech osób się nie opłaca. Jeśli nie będzie ich więcej, konkurs się nie odbędzie...
  • awatar Gość: To jest zajebiste !!*=*
  • awatar tacokochaczekolade12: Świetny... Szkoda, że taki krótki. :-( Z niecierpliwością czekam na następny . :-*
  • awatar Gość: Świetny jak zwykle :) Czekam na kolejny ! :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Tak sobie słuchałam piosenki i pomyślałam, że może zorganizuję konkurs . !
Będą nagrody, ale nierzeczowe .
CO WY NA TO .?
Konkurs na pewno będzie się składał z kilku etapów .

PISZCIE CZY SIĘ NA TO PISZECIE . !!! .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Założyłam tego bloga o moich inspiracjach .
Niestety albo stety na blogspocie .
Skonsultowałam to z koleżanką i obie stwierdziłyśmy, że tam będzie lepiej .
Zapraszam na: www.larva-inspiration.blogspot.com

P.S мυzукα נєѕт ηαנωαżηιєנѕzα «3- BĘDĘ CIĘ TU INFORMOWAĆ JEŚLI TYLKO CHCESZ .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

#25

- Dzięki za uratowanie tyłka. Myślałam, że jest jedyną osobą, która mnie lubi, ale mi się wydawało.- Powiedziałam do Olka.
- Zrobił Ci coś.?- Zapytał.
- No wiesz... To było tak.- Opowiedziałam chłopakowi co się wydarzyło. Zanim skończyłam opowiadać, weszliśmy już do kilku sklepów.
- ... I wtedy ty przyszedłeś i poszliśmy na kawę. Tak się kończy ta zacna historia milordzie.- Powiedziałam.
- Aaaa... No to w takim razie chodźmy do tego sklepu, bo widzę zacne ubrania plebsiku mój.- Powiedział Olek czochrając moje blond włosy. Kochałam tego chłopaka. To znaczy tak naprawdę kochałam Patryka, ale jego kochałam po przyjacielsku. Lubiłam go najbardziej zaraz po tym najważniejszym.

*3 godziny później*
Już wszyscy wróciliśmy do samochodu. Jak dla Olki i mnie to było nam szkoda, że zakupy się skończyły, ale po chłopakach było widać, że bardzo się cieszyli. Wreszcie ruszyliśmy i bardzo szybko wróciliśmy do domu.
Weszłam do środka bardzo ucieszona, ale gdy znów zobaczyłam jak Kasia i Patryk się miziają, łzy napłynęły mi do oczu. Czy to możliwe, że tak szybko się zakochałam.? Może to tylko chwilowe zauroczenie, które już niedługo mnie.? Nie to raczej nie jest zauroczenie... W końcy gdyby tak było to chyba bym nie płakała... Stałam tam wryta aż w końcu Patryk się spytał czy czegoś od nich chcę. Oczywiście od razu zaprzeczyłam, ale gdy odchodziłam mieli dziwne miny.
Poszłam do swojego pokoju i już totalnie zalałam się łzami. Otworzyłam pamiętnik, wzięłam pióro i zaczęłam pisać...

*Miłość jest do dupy.! Ale jeszcze gorsza jest nieodwzajemniona miłość.! Dlaczego takie nieszczęście spotyka akurat mnie.!? Całe moje życie legło w gruzach.! Najpierw umarli rodzice.! Teraz ta pieprzona miłość.! Mam już dość wszystkiego.! Kasia miała rację, że mogłoby mnie tu nie być...*
Tyle się napisałam, a i tak oraktycznie nic nie było widać, bo spływające łzy z tuszem do rzęs raktycznie wszystko zamazały.

*Dzień wyjazdu*
- Yhy.. Kto się cieszy.?! Ja się cieszę.! Kto dziś jedzie.?! Ja dziś jadę.!- Tak brzmiała piosenka Toma, którą śpiewał przez cały czas w dniu w którym mieliśmy lecieć nad jezioro.
- Nie wiedziałam, że jesteś taki uzdolniony.- Powiedziałam z uśmiechem.
- No, bo ja skrywam swoje talenty tak samo jak uczucia.- Rzekł poważnie.
- No co do uczuć to bym się zastanowiła.- Odpowiedziałam i odeszłam.
Spakowałam jeszcze kilka rzeczy do torebki typu: telefon, błyszczyk, jakaś kasa, chusteczki zwykłe i mokre i jeszcze jakieś tam duperele.
Zeszłam już na dół całkowicie przygotowana... No nie tak jak moi przyjaciele. Biegali cały czas krzycząc przy okazji: ''Gdzie jest coś tam...'', ''Widział ktoś może coś tam...'' albo ''Za ile mamy samolot...'', 'Kiedy wychodzimy...'', " Czy na pewno zdążymy...''. Oni wszyscy byli zabiegani, a jq sobie spokojnie leżałam i się relaksowałam. Zaczynało mi się już trochę nudzić, więc zaczęłam chodzić po całym domu i zamykałam okna, a następnie wyłączyłam wszystkie urządzenia z prądu i włączyłam już alarm.
- Powinniśmy już jechać.!- Krzyknęłam najgłośniej jak mogłam nancały dom. Oczywiście nikt nie zareagował. Aby ich jakoś zwabić, wybrałam numer ochrony i mocno zamknęłam okno, co spowodowało włączenie się alarmu. Od razu gdy się załączył, zadzwoniłam do ochrony aby powiedzieć im, że nie muszą przyjeżdżac.... Z racji tego, że nic nie robiłam z wyjącym alarmem, moi znajomi bardzo szybko znaleźli się obok mnie.
Patrzyli zdziwieni, gdy ja spokojnie odkładałam telefon orzy okazji znów włączając alarm. Gdy już skończyłam, rzekłam:
- Czas już jechać.
Tym razem zadziałało. Wszyscy wzięliśmy swoje walizki i czekaliśmy przed domem na taxi, które bardzo szybko prztyjechało.

*Na lotnisku*
Weszliśmy wszyscy... No prawie wszyscy, bo my dziewczyny, czyli te ważniejsze, jechałyśmy na wózkach, na których wozi się bagaże. Siedliśmy sobie wszyscy na krzesełkach i czekaliśmy aż będzie można już wejść na pokład.
Spojrzałam na zegarek i według niego, powinniśmy już wchodzić do samolotu. Powiedziałam moim znajomym, że pójdę się spytać kiedy będzie można wejść, ale gdy wstałam, pani w recepcji powiedziała, że samolot do Wielkiej Brytanii spóźni się o jakieś 2 godziny. Olka wpadła na pomysł abyśmy pochodzili po sklepach, ale chłopcy nie chcieli, więc poszłyśmy same.
Oczywiście nie obeszło się bez małych drobiazgów. Kupiłyśmy też wino aby można było napić się jakiegoś badziewia za granicą.

*Wejście na pokład*
- No nareszcie.- Powiedziałam już znudzona.
Samolot w końcu przyleciał i weszliśmy do środka, a usiedliśmy tak:
- Kasia i patryk.
- Olka i ja.
- Tom i Olek.
Samolot ruszył i już wszyscy zajęli się sobą. Ja sobie załączyłam muzykę i słuchałam jej przez słuchawki przy okazji czytając książke pod tytułem: ''Tam gdzie spadają anioły''.
Strasznie się wciągnęłam, ale w pewnym momencie powieki były tak ciężkie, że nie byłam w stanie ich utrzymać.
----------------------------------------------------------------------
Jest . !!!
Jakieś takie, ale jest . !
Mam nadzieję, że się podoba i, że nie jesteście źli, że długo nic nie było . :-D . :-*
Nadal czekam czy nowego blga zrobić na pinger czy blogspot.... PISZCIE . !!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Są tyko dwa portale do blogowania, które lubię.
Na którym chcecie abym założyła.?

Piszcie w komentarzach:
1- PINGER
2- BLOGSPOT.

CZEKAM . :-*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Zostałam poproszona przez jedną z czytelniczek abym założyła jeszcze takiego bloga o wszystkim i o niczym. Wiecie coś w tym sensie jak inspiracje...(JESLI TO DEKLU CZYTASZ TO WIEDZ, ŻE NIE CHCĘ CIĘ KOPIOWAĆ!!!)
No i co wy na to?!

Jeśli chcecie to musi być conajmniej 5 komentarzy na TAK .

POZDRAWIAM .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Jest kilka osób, które czekają na kolejny rozdział, ale nie wiem czy dziś coś dodam, bo jadę do kina z DEKLEM no i sami wiecie . Może jak wrócę, ale nic nie obiecuję . :-)

Pozdrawiam . :-*
  • awatar angielskaa-larwaa: @gość: Wiem i bardzo za to przepraszam . :* Pisałam już do innej pingerki, więc wiem, że zawaliłam . :) Sam/a na pewno wiesz, jak to jest jak się ma wolne . :)
  • awatar Gość: Ej tak pisałas że ja beda ferie to częściej bedziesz pisac a jakos nie dotrzymujesz słowa.;(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›